Jeongguk: Naaah wszystko mnie boli. *ziewa*
V: Mam wrażenie, że mi stopy odpadną. *głupi uśmiech*
J-Hope: Ma ktoś tabletkę?
Suga: Było warto zarzygać łazienkę, oj było.
RapMon: W ogóle co my wczoraj robiliśmy?
Jimin: Wczoraj byliśmy na pierwszej imprezie w Topp Dogg House, fajny klub, trochę LGBT.
Jin: Wszędzie striptizerki i striptizerzy, a ja i tak byłem od nich ładniejszy.
Jeongguk: Jih hyung się raz wkurzył i ściągnął jedną laskę z platformy i sam zaczął tam tańczyć.
Suga: Nieźle na tym zarobił, wszyscy wkładali mu hajs w spodnie.
V: Też bym tak chciał, ale miałem ważniejsze rzeczy do roboty.
J-Hope: Taehyung kłócił się z barmanem, bo ten źle wymieszał mu drinka.
RapMon: Debil.
V: No dziesięć razy mu tłumaczyłem, że ma mieszać w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, a
nie odwrotnie!
Jeongguk: Taehyung hyung wziął tę szklankę i rzucił nią o ścianę.
Suga: No i go wyprowadzili.
Jin: Biedaczek.
V: Ale i tak wróciłem!
J-Hope: Tym razem był grzeczny, siedział sobie grzecznie w naszej loży.
Suga: I się miział.
Jeongguk: Ze mną *uroczy uśmiech*.
RapMon: Tańczyliśmy, bawiliśmy się...
Jin: Piliśmy...
J-Hope: Dużo...
V: Intensywnie...
Jeongguk: Na całego.
Jimin: Po powrocie do domu nie było jednak tak kolorowo, bo czekał na nas Hobeom.
Jin: Musieliśmy wysłuchiwać jego kazania.
Suga: Nakazów...
Jeongguk: Zakazów...
RapMon: Morałów...
Jin: Ale z niego pizdeczka, jeszcze większa niż moja.
RapMon: ...
Jimin: ...
Suga: ...
Hobeom: ...
Świat: ...
Jin: To znaczy ja, jeszcze większa niż ja.
Świat: Okeeeej...
RapMon: Po dwóch godzinach mogliśmy się położyć spać.
Suga: Od razu zasnąłem, byłem padnięty.
J-Hope: Mi tam się nie chciało spać *śmiech*.
Jin: Hoseok był nazbyt żywy.
Jeongguk: Ale miał dobry pomysł.
Jimin: Wysmarowali mi twarz pastą do butów. Skąd oni to wzięli to ja nie mam pojęcia.
V: Hyung poprosił mnie i młodego o pomoc, on smarował, a my pilnowaliśmy.
Jeongguk: Do twarzy mu było.
Suga: Czekoladka, mniam.
Jimin: Jeszcze się zemszczę!
Jeongguk: No i się zemścił...
V: I to było nawet zabawne.
J-Hope: Ta, bo skrzywdził tylko mnie *płacze*.
RapMon: Te dzieci to naprawdę nie mają nic do roboty....
Hobeom: Już niedługo *złowieszczy śmiech*.
Suga: Wchodzę do sypialni, patrzę...
Jin: A tam...
J-Hope: Wygolone brwi i jedna łydka...
Jimin: Wykwintne, prawda? *śmiech*
J-Hope: Nie.
Suga: Musiałem zamknąć Jimina w bzykalni, żeby mu się nic nie stało, bo Hoseok był wściekły.
RapMon: Razem się zamknęli i byli dość cicho, to podejrzane.... Nie żebym podsłuchiwał.
Jin: Podsłuchiwał.
RapMon: Ale nie byłem w tym sam!
Hobeom: ... Banda zboczeńców.
5 komentarzy:
Ale Jin dojechał, omg.
Co tu sie dzieje.
J- Hope wygolona łydka i brwi omg
pls, co za patola
Kiedy dokończysz Kinds of Sugar? :c
nie przypomniałaś :c
V jaki rebel haha, aż stłukł szklankę
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD CZEKAM NA KOLEJNE CZĘŚCI XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
wchodze, pacze i "o bangtany"
teraz siedze i wyje ze śmiechu XD
czekam na kolejne rozdziały~~
Prześlij komentarz