sobota, 25 stycznia 2014

Beautiful nightmare.

Specjalna dedykacja dla Ady (@GreasyNamstar)
Mam nadzieję, że Ci się spodoba, jak też wszystkim innym.
Miłego czytania.


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ 



Podniósł się do siadu, ciężko oddychając. Jego ciało całe się trzęsło, a pot spływał po jego skroniach. Rozejrzał się po ciemnym pokoju i przełknął głośno ślinę. To był tylko sen, właściwie to kolejny koszmar. Chłopak przetarł rękawem twarz, zabrał swój różowy kocyk i zszedł ze swojego łóżka, po czym wyszedł z pomieszczenia, w którym wszyscy jeszcze spali. Nie miał pojęcia, która godzina i nawet nie przeszło mu przez myśl to, aby spojrzeć na zegarek, gdyż był zbyt przerażony. Bez zastanowienia wziął zapasowe kluczyki do drugiego dormu, do którego miał zamiar się udać i tak też zrobił. Otworzył drzwi i ruszył w stronę pokoju, który zajmowało czterech chłopców. Na paluszkach podszedł do jednego z łóżek i wszedł na trzeci stopień drabinki.
- B-Joo-ah, mogę z tobą spać? - dźgnął lekko w policzek śpiącego chłopaka, który na szczęście zareagował. Byungjoo otworzył oczy i popatrzył na Hansola, ledwo go rozpoznając.
- C-co? - wymamrotał zaspanym głosem i podparł się się na łokciu. - Hyung? Coś się stało?
- Boję się, znów mam koszmary. - odparł starszy, spuszczając głowkę. B-Joo westchnął i odsunął się do ściany, aby zrobić miejsce dla kolegi, który wdrapał się na łóżko i położył obok młodszego, przytulając się do niego mocno. Dalej się trząsł, co było dość wyczuwalne. Jego dongsaeng przykrył go swoim kocem i objął ramieniem, po czym położył głowę na poduszce, starając się ponownie zasnąć, jednak to było trudniejsze niż przypuszczał. Jeżeli ktoś obudzi Byungjoo to ten nijak nie zaśnie. Chłopak postanowił przypilnować Hansola i zaczął przypatrywać się jego twarzy, co było dość trudne ze względu na mrok panujący w pokoju. Pogłaskał go po policzku, a ten wymamrotał coś niezrozumiałego pod nosem. Było to bardzo urocze, przez co młodszy nie mógł się powstrzymać i pocałował chłopca w czoło, tuląc go do siebie mocniej. Zamknął oczy i ziewnął, kiedy poczuł się senny. Po kilku minutach zasnął, co było czymś nieprawdopodobnym, a jednak stało się.

Jego sen nie trwał jednak długo. Do któregoś z jego współlokatorów, a sądząc po dzwonku to do Xero, który ustawił sobie na dźwięk połączenia piosenkę "I'm too sexy", co świadczyło o jego wrodzonej skromności. Byungjoo mruknął zaspany i chciał się przewrócić na drugi bok, jednak coś go mocno trzymało. No tak, prawie by zapomniał o hyungju miażdżącym mu klatkę piersiową. Na widok jego niewinnej twarzyczki pogrążonej we śnie, uśmiech sam wdarł się na wargi młodszego. Odgarnął chłopakowi grzywkę zasłaniającą jego oczka, schowane pod powiekami.
- Yah! - wrzasnął Xero, który postanowił wstać. - Co on tu...
- Cicho idioto, on śpi. - uciszył go B-Joo, posyłając koledze mordercze spojrzenie. Ten tylko prychnął i opuścił pomieszczenie, trzaskając drzwiami, co obudziło A-Toma i Hojoona. Zaspani jeszcze chłopcy nie wiedzieli co się dzieje i mamrotali coś niezrozumiałego pod swoimi noskami, co wywołało u Byungjoo cichy śmiech. On to kiedyś nagra, na serio.

Wszyscy zaczynali się szykować do wyjścia, więc czas najwyższy obudzić Hansola.
- Hyung, musimy wstać. - młodszy dźgnął chłopaka w policzek kilka razy z nadzieją, że ten zaraz otworzy oczy. Cóż, pomylił się, gdyż Hansol wtulił się w niego mocniej, pomrukując cicho. To była chyba najbardziej urocza rzecz na świecie, która wywołała u Byungjoo dwa dorodne rumieńce na jego bladych policzkach. Gdyby mógł to pewnie objąłby kolegę ramieniem i leżał tak z nim dalej, ale mieli dziś dużo do zrobienia.
- Hansol-ah... - szepnął mu wprost do ucha, po czym wrzasnął. - WSTAWAJ!

~*~

Kolejna noc, podczas której Hansol nie mógł zasnąć w obawie przed tym, że znów mu się to przyśni. Nie zamierzał nawet zamykać oczu, leżał tak i wgapiał się w sufit. Minęło 1.5 h od ich powrótu, a jego współlokatorzy pogrążyli się w błogim śnie. Chłopak westchnął po raz kolejny i zabrał poduszkę oraz kocyk, po czym zszedł po drabince na podłogę i podreptał do drugiego dormu, znowu.

Zapukał lekko w drzwi, po czym nacisnął klamkę wiedząc, że koledzy na sto procent się nie zamknęli, gdyż nigdy tego nie robili. Wszedł do środka i ujrzał Hojoona, Byungjoo, A-Toma i Xero siedzących na podłodze w kółku i grających w karty. Dopiero kiedy Hansol zakaszlał to chłopcy zwrócili na niego uwagę.
- Co tu robisz, hyung? - zapytał Sanggyun, patrząc wyczekująco na starszego, aby ten wyjawił przyczynę jego odwiedzin o tak późnej porze.
- Byungjoo-ah, mogę znów z tobą spać? Boję się. - Hansol popatrzył na fioletowłosego szczenięcymi oczami mając nadzieję, że znów się zgodzi. B-Joo miał już coś odpowiedzieć, kiedy niespodziewanie odezwał się Xero.
- Nie widzisz, że gramy? Znikaj do siebie.

Chyba nie trzeba mówić, jaką chłopak miał minę. Dla tych wszystkich, którym nie chce się użyć wyobraźni to Hansolek wyglądał mniej więcej tak. Kiwnął tylko głową, odwrócił się na pięcie i opuścił pomieszczenie, powstrzymując się od płaczu.

~*~

Zaspali, znowu.
Wszyscy biegali po swoich mieszkaniach, przygotowując się do wyjścia. Jeżeli za pięć minut nie będą na parkingu to managerowie własnoręcznie ich zabiją, gdyż ich cierpliwość nie jest wieczna. Ostatnim razem jeden z nich wydarł się tak, że słyszało go całe miasto. To bardzo zawstydzające przeżycie, zwłaszcza dla P-Goona, który był odpowiedzialny za to, aby wszystkich obudzić o właściwej porze.

Dwunastu chłopaków stało już na klatce schodowej. Właśnie, dwunastu.
- Gdzie jest Hansol-hyung? - zapytał Byungjoo, rozglądając się wokół siebie. Kiedy nie dostrzegł zielono-brązowej czupryny to zaczął panikować, co było widać na jego twarzy. Jego koledzy pokiwali przecząco głową na znak, że nie mają pojęcia. Typowe, oni nigdy nic nie wiedzą. B-Joo westchnął i pobiegł do dormu B, aby znaleźć zgubę. Zaczął przeszukiwać każdy pokój i z każdą minutą martwił się coraz bardziej. Czuł się winny, że pozwolił Xero wygonić chłopca z pokoju, mógł przecież coś powiedzieć. Jednak nie zrobił tego, a poczucie winy zżerać go od środka.
Ostatnie miejsce, w którym jeszcze nie był - garderoba. Aż bał się tam wchodzić, nie wiedząc czemu. Niepewnie wszedł do środka, rozglądając się. Zauważył różowe skarpetki, które były założone na małe stopy wystające spod kurtek powieszonych na niższym karniszu (nie wiem jak to opisać, domyślcie się). Podszedł bliżej swojego odkrycia i ukucnął, po czym rozsunął ubrania, a metalowe części wieszaków wydały dźwięk raniący uszy. Oczom Byungjoo ukazała się zapłakana twarz Hansola, który siedział skulony na podłodze i wtulał się w swoją poduszkę i kocyk. Młodszy od razu usiadł obok roztrzęsionego chłopaka i przytulił go mocno do siebie, aby przestał płakać.
- Spokojnie hyung, jestem tu. - wyszeptał mu łagodnym tonem wprost do ucha i pocałował go w skroń. - Wszystko będzie dobrze.

Brak komentarzy: