Jestem Jimin, ohhhh Jimin~
Cudny jestem, co nie? *pozuje* Oh jestem.
Mam 19 lat, interesuję się tańcem, ale nie takim zwykłym. Jest on troszeczkę bardziej... zmysłowy?
Jeongguk: Pedalski.
Jimin: Morda mi tam! *nerwowy uśmiech* Na czym to ja... oh tak.
Tańczę odkąd pamiętam, już jako mały brzdąc zaczynałem wstawiać pierwsze kroki w rytm jakiejś muzyki. To samo się działo, nie umiem tego wytłumaczyć.
~
Jeongguk: Bo jesteś głupi.
Jimin: WYPROWADŹCIE GO STĄD! Ten dzieciak...
W każdym razie, taniec to coś, czym chciałbym się zająć tak na całego. Nie obraziłbym się, gdyby mi za to dobrze płacili *śmiech*.
Jestem osobą śmiałą, nie krępuję się prawie niczym.
Jestem zabawny.
Jeongguk: Nie jest.
V: Potwierdzam.
J-Hope: Jimin to drewno.
Jimin: Jestem też bardzo rozrywkowy, imprezy to mój żywioł i zawsze jestem w centrum uwagi.
Jeongguk: Jak małpa w cyrku.
Jimin: Przyjechałem do willi jako ostatni, no niestety punktualność nie jest moją specjalnością *śmiech*. Nie ma mnie w trailerze, bo się spóźniłem na nagrywanie, no tak wyszło. *smutek*
Otwieram drzwi, wprowadzam swoje walizki, idę dalej, patrzę...
A tam on.
Mój bóg.
Suga: Tam zaraz bóg. Tak sobie tylko stałem przy lodówce.
Jimin: Wiedziałem już, z kim wyląduję w bzykalni *śmiech*.
Suga: Ta... *smutna muzyczka w tle*. Choć lepszy rydz niż nic.
V: Spali ze sobą?
Jeongguk: Pierdolisz *zdziwko*.
Jin: Nie no, no co wy, to dopiero pierwszy dzień.
RapMon: Wszyscy zeszliśmy się na dół, aby się nawzajem przywitać. Przytulaski, buzi buzi i takie tam.
Suga: No i wyjąłem wódkę z lodówki. Jak no na sucho się witać? No gdzie.
J-Hope: Tam sobie wypiliśmy, kulturalnie, z klasą.
Jeongguk: Hoseok skakał po kanapach...
V: Usiedliśmy sobie na tarasie i gadaliśmy.
Suga: No i potem się zaczęło...
Jin: Muzyka.
J-Hope: Wódka.
RapMon: Kolorowe światła.
J-Hope: Więcej wódki.
V: Dzikie densy.
J-Hope: No i szampaaaaan!
Suga: Niezła impreza, tak na początek.
Jimin: Oczywiście musiałem użyć swych wdzięków.
Jeongguk: Jimin podarował Yoongiemu lapdance.
V: A potem poszli do bzykalni.
Suga: Fajnie było.
Jimin: Pogadaliśmy sobie.
Jin: Coś za cicho tam było, nie żebym podsłuchiwał...
RapMon: Podsłuchiwał.
Jin: Ej!
Suga: W sumie to nic się nie zadziało.
Jimin: Odpadliśmy po jakiejś godzinie rozmowy.
Suga: Poszliśmy spać.
Jimin: Wtuleni w siebie~
Jeongguk: Trafił swój na swego.
V: Każda potwora...
Jeongguk: Nazywa się Jimin.
RapMon: Następnego dnia...
Jin: O Boże...
J-Hope: No nieciekawie było *śmiech*.
Jeongguk: Wszystko zarzygane...
V: Niezły burdel.
Jimin: Burdel shore.
Suga: A ja tam się przynajmniej wyspałem.
RapMon: Otworzyłem oczy, podniosłem się, rozejrzałem...
Jin: Nagle usłyszałem kroki...
Jeongguk: Ja tam nic nie słyszałem.
V: Poczułem jak ktoś mnie uderza w głowę.
J-Hope: Wszyscy się zerwali, a tam kto?
Suga: Nasz szefunio, Hobeom.
Jimin: Tak patrzy się na nas z takim politowaniem.
Jin: Współczułem mu.
Jeongguk: Biedny.
RapMon: Kazał nam się ogarnąć...
Jin: I posprzątać...
V: A w nagrodę za to...
J-Hope: Mieliśmy dostać wejściówki do klubu.
Wszyscy: IMPREZAAA!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie chciało mi się kolorować, przepraszam.
Dziękuję za komentarze i proszę (a wręcz błagam) o następne.
8 komentarzy:
umieram. duszę się.
Jimin i Suga w bzykalni gadali a potem odpadli. Nie mogę, wymiękam xddd
Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Jimin i Suga... rozłożyli mnie na łopatki. Przedstawienie Jimina i te wcinanie się wszystkich innych xDD Podobało mi się :D
Czekam na więcej >.<
Hahahah świetne xdd
umarlam [*]
Jejuuu~świetne!!!!Chce jeszcze TnT
Jest super, teksty Jeongguka >>>>> + HOBEOM to zrobiło wszystko *.*
Świetne :) czekam na więcej!!! Życzę weny !!! :)
Czekam na dalsze odcinko-części XD
Jak zawsze, wszystko jest wspaniałe asgshgj♥
Prześlij komentarz